|
To był lipcowy
upalny dzień,wracałem do domu po ciężkim dniu w
pracy...Zaparkowałem przed domem i wszedłem do
środka...owiał mnie przyjemny chłód...w kuchni żona kończyła
przygotowywać obiad,postanowiłem w tym czasie wziąć
prysznic.Odświeżony i przebrany wszedłem ponownie do
kuchni...podszedłem do Magdy od tyłu,rękoma oplotłem w pasie
i delikatnie kilka razy pocałowałem w szyjke i nagie
ramiona.Czułem jak delikatnie zadrżała ...nalałem sobie
zimnego soku i usiadłem...rozmawialiśmy o codziennych
sprawach takie tam zwykle gadanie właściwie o wszystkim i o
niczym...Powoli sączyłem sok i przyglądałem się
Magdzie,obserwowałem każdy jej ruch...Miała na sobie stanik
od bikini i mini spódniczkę,wyglądała cudnie i była bardzo
kusząca...Zastanawiałem się co ma pod spódniczką..czy majtki
od bikini...a może nie ma nic...taka myśl przyszła mi do
głowy...Poczułem,że zaczyna mi się robić ciasno w
spodniach...czułem,ze moje podniecenie rośnie...W pewnej
chwili pochyliła się by wyjąć coś z szafki na dole...moim
oczom ukazała się jej wygolona i ciasna cipka.Tego było dla
mnie już za wiele...Wstałem podszedłem do Magdy,wyłączyłem
kuchenkę ...nie padło ani jedno słowo,popatrzyła na
mnie,przez cienkie lniane spodnie widziała moją sterczącą na
baczność pałe ...wiedziała czego chcę...Moja dłoń
powędrowała od razu pod spódniczkę i zaczełem palcami
pieścić cipke,coraz intensywniej...zataczałem kółeczka na
łechtaczce.Drugą dłonią pieściłem piersi...widziałem w
oczach Magdy rosnące pożądanie...Całowałem ją
namiętnie,nasze języki splecione wirowały...łechtaczka pod
dotykiem moich palców robiła się coraz większa a cipka
zalewała się sokami...Pieściłem ja coraz mocniej a Magda
cicho pojękiwała...oparta o szafkę rozłożyła szerzej nogi
bym miał jeszcze lepszy dostęp do jej różowej
szparki..przyklękłem i rozchyliłem ją palcami,zobaczyłem,że
jest już bardzo mokra...zaczełem lizać całą cipke od góry w
dół..coraz mocniej naciskając językiem na łechtaczke...była
duża..zaczełem ją mocno ssać...Poczułem,że Magda
dochodzi,jęczała i wiła się w ekstazie...poczułem jak z
cipki znów wypływa kolejna porcja soków...Zwolniłem
pieszczoty ale Magda prosiła bym nie przestawał...bym wszedł
i mocno ją wypieprzył ,chce być jak kurwa...mocno
zerżnięta....
Odpiełem
spodnie opuściłem do kostek,odwróciłem Magdę tyłem... oparła
się o blat szafki...
-Wypnij się dziwko.
Rozkazałem i Magda wypięła pupe, a ja mocno wbiłem kutasa w
jej gorąca cipke...
Z ust Magdy wydobył się głośny jęk...
Zaczełem ją posuwać coraz mocniej...Każde pchnięcie było
mocniejsze i brutalniejsze...
-Lubisz to suko,lubisz takie ostre pierdolenie?
-O takk,rżnij mnie,rżnij jeszcze mocniej.
Pierdoliłem ją w zawrotnym tempie...czułem,że zaraz
eksploduje,musiałem zwolnić...
Rozszerzyłem pośladki i dwoma palcami wszedłem w
pupe...zaczełem walić drugą dziurke..
Magda jęczała coraz głośniej...a ja palcami pieprzyłem coraz
mocniej...
Zwolniłem na moment...dostała kilka klapsów...zaczęła
prosić..
-Rżnij mnie,jestem kurwą,moja cipka potrzebuje ostrego
walenia,pieprz ją mocno nie przestawaj...
Po tych słowach nic nie było mnie w stanie
zatrzymać...Jebałem mocno kutasem cipe a palcami
tyłek...Czułem,że zaraz oboje dojdziemy....
Magda wydała z siebie krzyk rozkoszy..poczułem jak mocno
ściska mojego kutasa i wystrzeliłem w niej olbrzymi ładunek
spermy... |