70 rzeczy, które powinna umieć kobieta

Usłyszałam ten żart półtora roku temu, oczywiście od mojego faceta. Był dobry. Co więcej, z życia wzięty. Żeby byc prawdziwą kobietą, musiałam się trochę nauczyć...
Było lato. Mój (wtedy przyszły) facet wynajmował mieszkanie razem z kolegami, ale oni, jak to studenci, wyjechali na wakacje. Mieliśmy calutkie mieszkanko do dyspozycji na trzy miesiące, do tego piękna pogoda i mnóstwo wolnego czasu- żyć, nie umierać.
Pewnego razu poprosił, bym przyjechała dopiero wieczorem, a nie po południu, jak zwykle. O umówionej porze czekał na mnie nastrojowo oświetlony blaskiem świec pokój, cicha muzyczka sącząca się w tle i pyszny miód pitny- dwójniak, który obydwoje uwielbialiśmy. Zupełnie jak w hollywoodzkiej produkcji, prawda? Może to banalne, ale tak było i zaręczam, że to naprawdę robi atmosferę. Ja teą się przygotowałam, bo domyślałam się, co się święci. Miałam na sobie spódniczkę i pończochy. Pod cieniutką koszulkę nie zakładałam stanika. Kochaliśmy się już wcześniej, ale zaledwie kilka razy i wciąż mieliśmy na siebie ogromny apetyt(zresztą do dziś nienasycony;) Usiedliśmy, napilśmy się miodu, zaszumiało w głowie, zrobiło się błogo. Przesiadłam się na jego kolana, wtulił twarz w moje włosy. Odchyliłam się do tyłu, wpadając w mocny uścisk jego ramion. Poczułam jego usta na szyi, potem język łaskoczący płatek ucha... Zakręciło mi się w głowie. Odwróciłam się i pocałowałam Go naprawdę namiętnie, głeboko wsuwają cjęzyk do Jego ust. Gdy usiadłam na Nim okrakiem, podwinęła mi się spódniczka. Spojrzał na odsłoniętą koronkę pończoch i odrobinę wystające stringi i w jednej sekundzie tak urósł, aż myślałam, że mnie uniesie na swoim koniku. żaczął mnie namiętnie całować i przytulać. Jego ręce błądziły po moich plecach, by po chwili znaleźć się z przodu, na moich piersiach. Ściskał je i masował, drażnił palcami brodawki, podczas gdy ja wiłam się na Nim, ocierając się coraz wilgotniejszą cipką o wypukłość w Jego spodniach. Podciągnął moją koszulkę wysoko do góry. Całował mnie w zagłębieniu między obojczykami, ześlizgując się coraz niżej, okrążając językiem całe piersi, powoli zbliżając się do brodawek.W momencie, gdy wziął je do ust, krzyknęłam. Ssał mocno naprzemian jedną i drugą, cały czas masując moje piersi.

 

 

 

 

 

 

 

 

Byłam już bardzo wilgotna, a on napęczniały, więc przenieśliśmy się na łóżko. Ściągnął ze mnie majteczki, żostawiając pdwiniętą koszulkę i spódniczkę. Sam pozbył się ubrania w sekundę i w jednej chwili leżał już nagi na łóżku ze sterczącym fiutem. Gdy się na Nim położyłam, kazał mi się odwrócić i przykucnąć. Zrobiłam to i poczułam wwiercający się we mnie języczek! Wszedł do gorącej cipki, zbadał ją i wycofał się ku nabrzmiałej łechtaczce. Lizał ją powoli, przeciągle, mocno dociskając język. Moje jęki mieszały się z krzykami. W końcu uklękłam i zabrałam się za Jego mocno już zniecierpliwionego penisa. Miał pełną erekcję, nie mieścił mi się do ust. Brałam go jak najgłębiej, mocno wpychając go sobie w gardło. Mój facet odpłacił mi się za te pieszczoty zwiększeniem mocy i tempa swoich. Jego języ dosłownie wirował, zarówno w mojej cipce, jak i naokoło niej. Drażnił wargi mniejsze i większe oraz ten cudowny punkt tuż poniżej łechtaczki. Rękoma wciąż pieścił piersi, chyba że za wysoko unosiłam tyłeczek, by nadziać się na Jego penisa ustami jeszcze głębiej. Wtedy łapał mnie mocno za biodra i przyciągał do swego języka, masując i ściskając pośladki, które uwielbiał. Dawał mi wszelką możliwą stymulację, zwalniał i przyspieszał, pieścił, lizał, całował, ściskał... Wybuchnęłam ogromnym orgazmem i głośnym krzykiem, opadając na Jego sterczącego fiuta i całkowicie tracąc nad sobą kontrolę. Momentalnie wyszedł spode mnie, przygniótł mnie do łóżka i wcisnął swój ogromny tłok w moją wciąż pulsującą cipkę. Posuwał mnie bardzo energicznie, gwałtownymi, zdecydowanymi ruchami, dźgając swoim jeźdźcem gorącą szparkę. Miał tak wielką erekcję, a ja byłam wciąż tak podniecona, że po kilku minutach doszłam jeszcze raz, razem z Nim, mimo że wciąż czułam jeszcze poprzedni orgazm.
Po chwili odpoczynku zapaliliśmy papierosy i zaczęliśmy sobie lużno rozmawiać. Wiesz, jakie 70 rzeczy powinna umieć kobieta?- zapytał. Gdy zaprzeczyłam, usłyszałam- 69 i gotować;)))